"eSzkoła - Moja Wielkopolska"

Na Wydziale Fizyki poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oficjalnie zainaugurowaliśmy realizację projektu „eSzkoła - Moja Wielkopolska”.

W auli Maximum zebrali się przedstawiciele szkół, wielkopolskich powiatów, władz samorządowych i oświatowych województwa oraz nauczycieli uniwersyteckich.

Otwierający konferencję członek zarządu Województwa Wielkopolskiego Tomasz Bugajski mówił o tym, że władze samorządowe liczą iż projekt usprawni i unowocześni wielkopolską szkołę. Podkreślał, że projekt „eSzkoła – Moja Wielkopolska” koncentruje się na zmianie jakościowej szkoły. Zwraca uwagę na kształtowanie umiejętności pracy zespołowej z wykorzystaniem najnowszych technologii.

„Chodzi nam o zmianę nastawienia nauczycieli oraz promocję działań kształtujących w uczniach kreatywność(…). Dumni jesteśmy, że ta zmiana zaczyna się u nas. Dzięki temu projektowi Wielkopolska ma szansę znaleźć się wśród najbardziej zaawansowanych regionów w Europie” - powiedział Bugajski.

Prorektor ds. studenckich uniwersytetu poznańskiego, prof. UAM dr hab. Zbigniew Pilarczyk w swoim wystąpieniu cieszył się z tego, że projekt „eSzkoła - Moja Wielkopolska” kładzie nacisk przede wszystkim na wdrożenie wśród uczniów umiejętności zespołowego kształcenia, które ma wzbudzić u nich krytyczną refleksję. Uczeń, jego zdaniem, ma potrafić współdziałać. Chodzi o to by grupa, a szerzej szkoła, nie była zbiorem jednostek, które tylko się mijają i nie współpracują. To istotne z punktu widzenia uczelni wyższych, interesów Wielkopolski i całego kraju.

Profesor ma nadzieję, że dzięki projektowi Wielkopolska, która uchodzi za region gospodarny, rozumny i światły przestanie zajmować jedno z ostatnich miejsc w kraju jeśli chodzi o wyniki kształcenia.

Pojęcie eSzkoła, dla profesora Pilarczyka (humanisty), brzmi co do zasady groźnie. Pozytywem jest jednak przywrócenie właściwej roli nauczycielowi - roli przewodnika i mentora.

Dyrektor Departamentu Edukacji Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu Joanna Ganowicz powiedziała w swoim wystąpieniu miedzy innymi,  że nadrzędnym celem projektu jest zmiana myślenia o szkole - zmiana jakościowa.

Przypomniała, że projekt jest finansowany z funduszy  unijnych i ma być realizowany nie w zaciszu sal lekcyjnych lecz poza nimi. „Chcemy by o nim się mówiło w szkołach całej Wielkopolski, by było o nim głośno. Projekt ma wspierać system edukacji w Wielkopolsce”.

Podkreślała też, że projekt „eSzkoła - Moja Wielkopolska” ma służyć wyrównywaniu szans – poprzez bezpośredni kontakt uczestników projektu z uczelnią wyższą, z jej kadrą naukową i dydaktyczną. Naukowcy będą m.in. nadzorowali projekt, wizytowali szkoły, pomagali, konsultowali i rozwiązywali problemy.

Dyrektor poznańskiego oddziału Ogólnopolskiej Fundacji Edukacji Komputerowej Ryszard Stefanowski wskazał na ważny filar projektu – szkołę. Szkoła jako budynek, jako organizacja, jako zespól ludzi, który trzeba wyposażyć w odpowiednie narzędzia - dostęp do szerokopasmowego Internetu, sieć radiową w obrębie szkoły.

To nowe doświadczenie, w którym szkoły są traktowane jako oddziały pewnego systemu i poprzez realizacje projektu budowane jest coś w rodzaju dużej firmy. Jednym z generalnych założeń jest odmiejscowienie wszystkich usług znajdujących się w projekcie. Oznacza to tyle, że z każdego miejsca można się do nich dostać.

Trzeci bardzo ważny element, na który zwrócił uwagę Ryszard Stefanowski to region, czyli miejsce gdzie powinny się skupiać usługi dostarczane do szkół. To przecież samorządy zawiadują szkołami i w celu realizacji takich dużych projektów łącza się ze sobą. Inwestowanie w pojedynkę się nie opłaca. Najważniejsza w projekcie nie jest technologia tylko kooperacja samorządów: wojewódzkiego i powiatowego, szkół i fundacji. Wszystko to by wypracować model współpracy, który w sposób trwały a nie tylko przy okazji projektu, będzie obsługiwał szkoły i dostarczał im usługi. Usługi te zdejmą ze szkół problem zajmowania się informatyką jako celem i iść w kierunku narzędzia.

Przedstawiciel UAM profesor Stanisław Dylak zwracał z kolei uwagę na relacje między rodzicami i uczniami oraz walkę z własnym stresem. Apelował o nie przenoszenie tego do rodziny. Musimy budować relacje między uczniem a nauczycielem. Wszyscy rodzą się równi pod względem inteligencji, natomiast później te inteligencję zmienia rodzina i szkoła. Dlatego naukowcy akademiccy chcieliby dać uczniom poczucie respektu i swobody. Stworzyć wrażenie, że są ważni dla nas, dla nauczycieli i dla twórców projektu.

„Szkoła jaką znamy” powiedział na zakończenie profesor Stanisław Dylak  powstała 200 lat temu na inne potrzeby. Kształciła ludzi potrzebnych do masowej produkcji. Dzisiaj czasy się zmieniły. Może trzeba wrócić do Sokratesa, dla którego uczenie to był dialog pomiędzy uczniem i nauczycielem. Od momentu kiedy powstał druk więcej zaczęliśmy się uczyć przez przyswajanie niż przez interakcje, wzajemne uczenie się od siebie .

I tę zmianę naukowcy uczestniczący w projekcie będą wspierać najbardziej.



Film z konferencji otwierającej zrealizowany przez dobocom.